Ćwicz, by odzyskać pewność siebie…

Witam po długiej przerwie!
Zapewne zastanawiacie się co było powodem mojego dłuższego milczenia oraz czym tak naprawdę się wówczas zajmowałam, ale na ten moment mogę jedynie powiedzieć, że nie był to ćwiczący okres. Być może w kolejnych postach zdradzę rąbka tajemnicy, niemniej jednak na więcej newsów będziecie musieli nieco poczekać.:)

Dziś opowiem o zależności pomiędzy treningiem, a poczuciem pewności siebie.
Niby co tu ma do rzeczy jedno z drugim, ale tak naprawdę jest więcej niż myślisz. Niejeden z Was na pewno zauważył, lepsze samopoczucie podczas regularnego treningu, bądź uprawiania jakiejś dyscypliny, doskonalszą formę, zdrowie, kondycje, itp. ale też pewność siebie. Z tym ostatnim niektórzy chcieliby polemizować, ale to prawda. Nie chodzi tu bowiem o aspekt czysto psychologiczny, ani żadne “matematyczne” powiązania typu:

ćwiczę = wyglądam lepiej = czuję się atrakcyjniejsza = jestem pewna siebie.

Oczywiście, nie neguje tego, to jak najbardziej zdrowe, jednakże chcę pokazać, że chodzi tu też o zupełnie coś innego.
Wiadomo, ktoś może się czuć atrakcyjny zarówno w krótkiej fryzurze jak i z długimi włosami, mając o parę kilo więcej czy też idealną wagę, ponieważ okazuje się, że wcale nie potrzebujemy tego czy tamtego składnika, aby czuć się lepiej z samym sobą, lepiej w swoim ciele, atrakcyjniej oraz mieć więcej pewności siebie.

Z własnego doświadczenia, ponieważ miałam kilka miesięcy systematycznie trenujących w zestawieniu z paroma miesiącami zupełnie beztreningowymi wiem, że nie ćwicząc moja pewność siebie zdecydowanie zmalała. Niezależnie od tego jakie zadania wykonujemy, jaką mamy pracę i czego się podejmujemy tak samo potrzebujemy pewności siebie. Pewność siebie w relacjach z ludźmi, na spotkaniach, szkoleniach czy po prostu w samym życiu jest nam potrzebna, bez niej nasze życie staje się pełne wątpliwości strachu i pułapek. Istnieje jeden sposób jak można odzyskać ten magiczny czynnik jakim jest pewność siebie. Jeśli ktoś nie wie jak pokonać nieśmiałość, bądź nigdy nie czuł się w pełni pewny siebie to o tym będzie jeszcze kiedyś osobny artykuł, ale dziś wracamy do naszych treningów.

Jeśli ćwiczysz, nie mówię tu o raz na jakiś czas pokopać w piłkę, czy pójść z koleżanką na jogę, ale o systematyczności, o zaangażowaniu jakie się pojawi kiedy to co robisz wykonujesz z pasją, dajesz w to serce, staje się to Twoją rozrywką, sposobem życie, a raczej powinnam nazwać to samym życiem, to czujesz się spełniony, szczęśliwy. I nie ważne czy systematycznie biegasz, czy chodzisz na siłownie czy basen, to musi być coś Twojego, co lubisz i co zapewni Ci dużą dawkę energii.
Ci, którzy systematycznie ćwiczą fundują sobie zarówno trening dla ciała jak i dla ducha, wiadomo: “W zdrowym ciele, zdrowy duch” :D. Spójrz tylko, jakim człowiekiem staje się ktoś kto nauczył się systematyczności, samodyscypliny, potrafi się zaangażować i na dodatek ma mnóstwo energii i uśmiechu na twarzy właśnie dzięki temu, że ćwiczy? Czyż to nie nad własnym charakterem i pewnością siebie człowiek pracuje ćwicząc, wyrabiając formę nie tylko ciała, ale i samego siebie?

Dziś dla zachłannych mam zadanie domowe:
Zadaj sobie w duchu pytanie:
1. Co zyskam kiedy będę systematycznie ćwiczył/ła?
2.Jakie cechy chciałbym/chciałabym w sobie zmienić, wyćwiczyć?
Najlepiej odpowiedzi wypisz na kartce, to na pewno upewni Cię w tym, że warto to robić.

Oczywiście, komentarze do Twojej dyspozycji.