Strach przed zmianami, a strefa komfortu

Masz przed sobą ważne wyzwanie, postawiony cel, niezależnie czy chcesz otworzyć własną firmę, czy też zostać trenerem taekwondo czy cokolwiek innego, to jest Twój Ważny Cel. Pierwsze co się rodzi to myśl, że sobie nie poradzisz, że to nie wyjdzie, też tak masz?? Tak naprawdę nie boimy się, że coś nam się nie uda, tylko boimy się zmian w naszym życiu, boimy się podjąć nowych kroków, wyzwań, które zbliżą nas do celu. Po prostu boimy się wyjść z naszej strefy komfortu i zacząć działać. A jak to zrobić? Już wyjaśniam.

Czym tak naprawdę jest strefa komfortu, jak i dlaczego warto ją opuścić? Strefa komfortu czyli psychologiczna przestrzeń bezpieczeństwa, którą z naturalnych czynników nie chcemy opuszczać, gdyż jej opuszczenie często wiążę się z niemiłym, niechcianym stanem “niepewności”. Opuszczanie swojej strefy komfortu z reguły wzbudza w nas nieprzyjemne emocje, co jest jak najbardziej zrozumiałe, gdyż nie zajmujemy się tym, co stanowi dla nas normę, co znamy na co dzień i do tego przywykliśmy, tylko czymś nieznanym, nowym, gdzie rodzi się myśl czy faktycznie się z tym uporamy. Cały paradoks polega na tym, że poza strefą komfortu znajdują się również rzeczy, których pragniemy, nasze cele i marzenia, dlatego też nie powinniśmy się bać zmian, prowadzących ku lepszemu.

Jest to bowiem sytuacja, w której pojawienie się na horyzoncie osiągnięcie celu wywołuje w nas trudne, niemiłe uczucia, które blokują nasz rozwój i nie pozwalają na zmiany. Jak zatem uchronić się przed tym i nie dopuścić do sytuacji, w której zrezygnujemy z osiągnięcia tego czego pragniemy z lęku przed zmianą? To proste – poszerzaj swoją strefę komfortu na co dzień i rób to małymi kroczkami. Zacznij od robienia rzeczy inaczej niż dotychczasowo, staraj się wprowadzać jak najwięcej zmian, aby oswoić się ze zmianami, np. inaczej się czesz, ubieraj, posłuchaj innej muzyki.
Wykorzystaj tu zasadę małych kroczków, zacznij od takich błahostek, a później wprowadzaj coraz większe zmiany, podejmuj większe wyzwania. Wcale nie muszą dotyczyć najistotniejszych elementów w Twoim życiu, wystarczy, żeby jakieś następowały, bo dzięki dokonanym zmianom oswoisz się z towarzyszącymi im uczuciom bez ryzyka wpadnięcia w panikę.

Korzystając z metody małych kroczków, ciesz się z każdego postępu jaki robisz. Wówczas dasz sobie przestrzeń na niepewność i będziesz ją mógł zaakceptować, tak jak towarzyszący przy tym strach. Jeśli już tak naprawdę będziesz wiedział po co opuszczasz swoją strefę komfortu, znajdziesz w sobie na tyle motywacji, aby wytrwać. A uwierz, to Ci się opłaci, co więcej będziesz chętniej stawiał sobie nowe wyzwania. Początki są trudne, ale gdy strach minie, a Ty będziesz miał ogromną satysfakcję z osiągnięcia czegoś nowego, niesamowitego.

Strony artykułu: 1 2