Wygrać z Życiem

“Jesteśmy tu po to, by wygrać z życiem,
by pokonać siebie, pokonać swoje słabości.
Jesteśmy tu po to, by zwyciężać. Nie poddawaj się, nawet jeśli cały świat stanąłby naprzeciwko ciebie i śmiał się prosto w oczy.
To próba, to test, to iluzja. Pamiętaj o tym, że prawdziwe życie zacznie się zaraz po tym, jak przejdziesz zwycięsko ostatnia próbę.
Nieważne, ile ich będzie, nie rezygnuj. Bądź jednym z tych, o których świat nigdy nie zapomni. Bądź zwycięzcą, do końca.” – Marek Zabiciel “Słodycze sukcesu” 

Jest to mój ulubiony cytat zaczerpnięty z “Słodycze sukcesu” Marka Zabiciela. Na tyle wyjątkowy, że postanowiłam przeznaczyć na niego osobny post. Każdy interpretuje te słowa na swój sposób, więc nie będę go zbędnie rozwijać.
Powiem tylko, że najbardziej podoba mi się fragment: “…To próba, to test… to iluzja… Prawdziwe zacznie się dopiero wtedy kiedy zwycięsko przejdziesz ostatnią próbę.”  Tak naprawdę, to wszystko co mnie w życiu spotyka jest TYLKO próbą, złudzeniem… Tego nie ma, to tylko szczątkowy obraz moich myśli, a myślami przyciągnęłam te “problemy”, przyciągnęłam coś, dzięki czemu, gdy to przejdę stanę się silniejsza, mądrzejsza i bardziej świadoma życia. Im bardziej myślę o przeciwnościach losu, tym bardziej je nasilam, wolę więc myśleć, że to iluzja, a ja tylko muszę pokonać następną próbę, by pójść dalej.
Każde kolejne wyzwania są tylko próbami. Nie wiem ile ich już było, ile jeszcze jest przede mną, ale wiem, że muszę przejść każdą z nich, stoczyć walkę z samym sobą, walkę z przeciwnościami, wiem, nie mogę się poddać, nie teraz. Najlepsze jeszcze przede mną…